Samouczek idealny

Jak stworzyć grę, która nie zniechęci odbiorcy po kilku minutach?
W teorii jest to proste, wystarczy zastosować ‚prawo Bushnella’:

All the best games are easy to learn and difficult to master.
They should reward the first quarter and the hundredth.
Nolan Bushnell

Jednak nawet wtedy – coś może pójść nie tak. Nawet jeśli posiadamy prostą mechanikę, powinniśmy nauczyć gracza jak z niej poprawnie korzystać. Samouczki tekstowe albo dodatkowo i sztucznie dorobione mapy są niemile widziane.

Z pomocą przychodzi nam Shigeru Miyamoto – geniusz, wizjoner, ojciec chrzestny gier wideo. Jego Super Mario Bros z 1985 roku posiada perfekcyjnie zaprojektowaną pierwszą planszę. Nie ma sensu pisać kilkustronicowego posta na ten temat, bo poniższy filmik doskonale wyjaśnia o co mi chodzi:

Zabrakło w nim wspomnienia o tym, że ‚grzybek’ porusza się w przeciwnym kierunku od gracza. Uciekając – sugeruje mu że nie jest niebezpieczny. Dwa bloczki cegieł w kształcie piramidy mają za zadanie nauczyć używnia kombinacji skoku + szybkości. Bohater wpadając do dziury blokuje się i nie ma innej opcji aby wyjść.

Miyamoto mocno zwraca uwagę na pierwsze poziomy, dlatego kiedyś będę musiał obejrzeć ich porównanie z różnych wersji Mario (jest na YouTube).