Jeden post w miesiącu

Za 10 dni ukończę swoją pierwszą grę, która powinna trafić do sklepu Google Play i na App Store, a dodatkowo dostanę za nią pieniądze.
Za 10 dni, bo wtedy kończy się deadline na zrealizowanie jednego z moich marzeń 😉

Niestety odbiło się to na moim blogu, na którego nie mogłem poświęcić zbyt dużo czasu podczas tego zlecenia. Jestem osobą, która ma do siebie pełne zaufanie i wiarę w to co robi. Nie boję się podejmować nowych wyzwań, ale przez to potrafię w 5 minut zmienić plan, który miałem rozpisany na najbliższych kilka miesięcy. Do „Daj się poznać” dałem radę przez 2 miesiące siedzieć po nocach i pisać posty, ale od sierpnia postanowiłem trochę zwolnić.

Przez pół roku przed konkursem pisałem po angielsku, na stronie firmy w której pracowałem. Jeden post w miesiącu, który wtedy tworzyłem, wydaje mi się idealną liczbą. Miałem wtedy wystarczającą ilość czasu do przygotowania ciekawego tematu. Myślę że pora do tego wrócić. Z początku bardzo chciałem prowadzić swojego bloga po polsku. Prawdopodobnie była to jedna z przyczyn dlaczego dostałem się do ścisłego finału. Lubię się czasem pobawić słowem, ale nie potrafię tego robić po angielsku. Jeszcze.

Pracuję jednak czasami z ludźmi spoza naszego pięknego kraju. Nawet grając po sieci, niektórzy znajomi wiedząc o moim zawodzie – pytają o radę. Chciałbym mieć możliwość dzielenia się przemyśleniami także z wspomnianymi osobami. Osobiście nie przepadam za czytaniem blogów w języku angielskim, ale pisanie to zupełnie inna sprawa. Zdając maturę 6 lat temu, mój zasób słownictwa był nieporównywalnie większy. Przyszła w końcu pora to naprawić.

Jeśli chcesz dowiedzieć się dlaczego powinniśmy uzupełniać znaczniki title przy tworzeniu odnośników w HTML’u – i nie chodzi mi tu kompletnie o kwestie związane z SEO – zapraszam ponownie w dniu 01 grudnia. A jeśli nie chcesz – to także wróć, po ten jedyny post. Nie zdawałem sobie sprawy, jak ogromny wpływ na życie niektórych ludzi może mieć taka drobnostka.