Kitchen Simulator 2017

Ah, zaczęło się! Znowu mogę sobie założyć, że już jest czerwiec albo lipiec.
Jak ktoś planuje aktywnie brać udział w konkursie, to zrozumie o co mi chodzi za 3 miesiące.

A miałem nie startować.

Rok temu byłem w top 16. Po co przekreślać swój dorobek? Co jeśli teraz tak daleko nie zajdę? Dlaczego mam czasem chodzić spać później niż zwykle? Czy nie doprowadzi to znowu do zwolnienia się z pracy?

Czy to się opłaca? Nie. Ale warto.

Opis projektu

Pod tą jakże wspaniałą nazwą, kryje się coś zupełnie innego. To nie będzie symulator, a zwykła platformówka. No, ale nie umiałem wymyślić żadnej sensownej nazwy, a ta zdobyła najwięcej głosów na Slacku. Polecę tutaj klasykiem:

There are only two hard things in Computer Science: cache invalidation and naming things.
Phil Karlton

Początkowo idea projektu była nieco inna. Chciałem spojrzeć na Unity3D od strony bardziej, erm, zarządzalnej? A może da rade nie pisać wszystkiego na oślep i użyć np. testów jednostkowych? Podobno można wykorzystać NUnit. A może by podpiąć jakieś wstrzykiwanie zależności? Ale Zenject też chyba nie ucieknie przez 3 miesiące. Po rozmowie z paroma starszymi kolegami, zdecydowałem że faktycznie mogą to być sprawy zbyt trudne, lub zbyt mało interesujące dla odbiorców. Jeśli ktoś chce poczytać coś na ten temat, to zapraszam w drugiej połowie tego roku.

Jest natomiast rzecz, która może się przydać dużej liczbie osób, a w szczególności mnie. Postanowiłem pisać grę stosując ‚code reuse’. Pewnie przez połowę konkursu będę tworzył niepowiązane ze sobą moduły, które będę mógł wykorzystać w kolejnych grach. Np. ta klasa Save i Load, co to już jest na GitHubie, a zostanie opisana w następnym poście. Ciekawe co z tego wyjdzie.

A odnośnie samej rozgrywki, to chwilowo nie mam jakichś większych założeń. Mam jedną kartkę formatu A5, na której jest zapisane kilka zdań. Jak ktoś grał w Mario albo Superfrog’a to wie czego się mniej więcej spodziewać. Dochodzimy tu do jednego problemu.

Nie umiem narysować widelca

Rok temu grafiki robił mi kolega. Niestety w takim tempie, że prawdopodobnie sam nauczę się szybciej rysować, niż razem stworzymy jakąś grę. To jest to! Ostatni raz rysowałem chyba jakieś Pokemony w podstawówce. Wyzwanie jest na tyle duże, że zainwestowałem w najtańszy tablet graficzny, bo myszą się po prostu nie da nic zrobić. Nawet tą moją ukochaną X7 z A4 Techa.

Mam takie marzenie, żeby kiedyś wydać własną grę. Nieważne czy zagra w nią ktoś inny niż moi znajomi. Chodzi o cel sam w sobie. Skoro cały poprzedni rok poświęciłem na naukę Unity3D, to w tym przydałoby się nauczyć rysować, a w następnym tworzyć samemu muzykę. Myślę że to jest główny powód, przez który znowu tutaj jestem. Może uda mi się zrealizować cel postawiony na 2017 rok w ciągu zaledwie 5 miesięcy?

Wroc.NET

21 marca zapraszam na spotkanie wrocławskiej grupy .NET, gdzie będę mówił o tworzeniu gier w Unity3D. Nie ustaliłem jeszcze tematu, ale będzie to coś w stylu ‚Jak zacząć swoją przygodę z Unity3D’. Prezentację planuję podzielić na 3 części. Najpierw poruszę temat od strony bardziej ogólnej – po co w ogóle pisać gry i czy może to przynieść jakieś korzyści. We właściwej części planuję zrobić 2 dema. Środowisko – jak z nim pracować, podstawowe komponenty obiektów, po co nam tak dużo okienek i jak je możemy modyfikować własnymi skryptami. Gra – chcę na nią poświęcić około 20 minut, dlatego ciągle nie mogę się zdecydować co przedstawić. Ostatnio robiłem demo ze stoperem i te 20 minut to jednak bardzo mało czasu…

To by było na tyle. W międzyczasie lecę na dzisiejsze spotkanie Wroc.NET i jutrzejszy Wroc#! Będzie się działo.

  • No jestem ciekawa efektu. W sumie pomysł skojarzył mi się z tą ruską gierką w której Wilk zbierał jajka:) Ale to chyba będzie trochę co innego?